• Wpisów: 534
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 67 dni temu, 20:27
  • Licznik odwiedzin: 13 478 / 2864 dni
 
pajabier4444
 
Pojechałam do Gdańska z mamą i z babcią i z mamy partnerem, obecnie już mężem - Sławkiem.
Spędziliśmy tam bodajże tydzień czasu.
Oczywiście do Gdańska zabraliśmy ozonator, który zakupiłam w internecie :).
Przez te parę dni było po prostu super, bo chodziłam z mamusią i ze Sławkiem na plażę, dużo spacerowałam, zwłaszcza ze Sławkiem, bo to on jest z tych, co lubią chodzić, a mama z tych leniwych, co lubią siedzieć na tyłku :D.
Tam poprawiła mi się kondycja, dlatego mile to wspominam, bo miałam siłę spacerować i sprawiało mi to przyjemność.
Poza tym, kiedy chodziliśmy z mamusią i ze Sławkiem na plażę, spotykaliśmy się też z mamusi znajomymi, którzy też tam przyjeżdżali, więc ogólnie było bardzo wesoło.
Uwielbiam takie chwile, kiedy mogę cieszyć się pięknem przyrody i spacerować, i słuchać różnych odgłosów otoczenia, wdychać różne zapachy i, zwyczajnie... być...
Minus był taki, że niestety babcia nie była wtedy na plaży, bo siedziała w domu u rodziny i gotowała mi różne rzeczy do jedzenia :(, no i ozonowała.
Siedzenie tam nie należało do przyjemności, bo w tym domu jest straszny bałagan, brudno i nie był jeszcze wtedy remontowany od czasów wczesnej komuny /.
No ale - nie można mieć wszystkiego :(.
Tak, czy inaczej, jest to jedno z moich miłych wspomnień tamtego okresu - 2015 rok - koniec lipca.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków